PSZOK w Warszawie: adresy, godziny i limity
Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych to jedyne miejsce, gdzie mieszkaniec Warszawy odda bezpłatnie i legalnie to, czego nie wolno wrzucić do altanki. Od gruzu po elektronikę, pod warunkiem, że wie, do którego jechać, kiedy jest otwarte i czego tam nie przyjmą. Stan na 25 września 2026, według strony miasta i operatorów punktów. Malard wywozi z Warszawy meble, gabaryty i gruz wtedy, kiedy nie ma czym albo kiedy przekracza to limity punktu.
, aktualizacja
Pięć punktów: gdzie i kiedy
Wszystkie pięć punktów ma te same godziny: od poniedziałku do piątku 7:00–20:00, w soboty 9:00–17:00. Tak podaje miasto i tak samo każdy z trzech operatorów na swojej stronie. Nie ma rejonizacji, jedziesz do tego, do którego masz najbliżej.
- PSZOK Tatarska, Wola
- ul. Tatarska 2/4, tel. 22 39 10 489, prowadzi MPO. Punkt po lewej stronie Wisły, najbliżej centrum. Najczęstszy wybór przy porządkach w śródmiejskich dzielnicach.
- PSZOK Kampinoska, Bielany
- ul. Kampinoska 1, tel. 22 39 10 488, prowadzi MPO. Obsługuje północno-zachodnią część miasta; wygodny dojazd też z Łomianek i okolic.
- PSZOK Zawodzie, Mokotów
- ul. Zawodzie 18, prowadzi REMONDIS. Miasto podaje tel. 22 593 03 99, operator na swojej stronie 725 250 055. Jedyny punkt na południu miasta, naturalny kierunek z Mokotowa, Wilanowa i Ursynowa.
- PSZOK Kopijników, Białołęka
- ul. Kopijników 13, tel. 22 39 10 382, prowadzi MPO. Punkt po prawej stronie Wisły, otwarty 1 czerwca 2026. Naturalny kierunek z Białołęki, Targówka i Pragi.
- PSZOK Płytowa, Białołęka
- ul. Płytowa 1, tel. 22 811 08 53, prowadzi firma PARTNER. Drugi punkt na Białołęce, też po prawej stronie Wisły. Dojedziesz autobusami 126, 326, 705, 735 i 736, przystanek Płytowa.
Listę punktów podaje miasto na warszawa19115.pl, godziny potwierdzają strony operatorów: MPO, PARTNER i REMONDIS. Warto tam zajrzeć przed wyjazdem, bo to najszybciej zmieniający się fakt w tym artykule.
Limity, które rozstrzygają, czy to ma sens
PSZOK jest pomyślany na porządki domowe, nie na remont ani opróżnianie mieszkania, a limity pilnują dokładnie tej granicy. Liczą się na dzień, nie na kurs: kto rano oddał 200 kg gruzu, po południu kolejnych worków już nie odda. Ile przywiozłeś, rozstrzyga waga punktu: pracownik waży odpady na miejscu i sprawdza, co to jest.
- Meble i gabaryty: do 150 kg
- Jednego dnia przywieziesz meble i odpady wielkogabarytowe o masie do 150 kg. Kanapa się w tym zmieści, wyposażenie całego mieszkania już nie: to kursy rozłożone na kilka dni.
- Gruz i budowlane: do 200 kg
- Odpadów budowlanych z gospodarstwa domowego, razem ze skutymi płytkami, przyjmą do 200 kg dziennie. Wiadro po drobnej poprawce się mieści, skuta łazienka nie.
- Opony: maksymalnie 4 sztuki
- Limit ilościowy zamiast wagowego. Komplet po sezonie zdasz jednego dnia, zapasy z garażu po latach już niekoniecznie.
- Własny transport i własne ręce
- PSZOK jest bezpłatny, ale dojeżdżasz swoim autem i sam się rozładowujesz. Nikt nie pomoże znieść ani zawieźć. To jest cena „za darmo”.
To, która droga przysługuje jakiemu odpadowi, jest osobnym pytaniem. Odpowiadają na nie trzy poradniki: gdzie wyrzucić stare meble (tam darmowe drogi są dwie), gdzie wyrzucić gruz (tam PSZOK jest jedyną). Trzeci to gdzie wyrzucić ubrania (tam pierwsza droga w ogóle nie prowadzi do odpadów).
Co przyjmą, a co odjedzie z powrotem
Przyjmą posegregowane odpady komunalne: opakowania z papieru, szkła, metalu i tworzyw, odpady budowlane, elektronikę, lampy, akumulatory, przeterminowane leki, drewno i tekstylia. Wszystko w limitach opisanych wyżej.
Skute płytki jadą razem z gruzem, bo glazura i terakota stoją na miejskiej liście obok betonu, cegły i ceramiki. O resztkach kleju i fugi miasto nie pisze nic, więc przy łazience skutej do gołej ściany zapytaj pracownika przy wadze, zanim zaczniesz rozładunek.
Z powrotem odjedzie wszystko, co ma własny, osobny tryb utylizacji: azbest, papa, styropian budowlany, wełna mineralna, karpy drzew i krzewów, paliwa oraz panele fotowoltaiczne. To najczęstsze zaskoczenie przy remontach poddaszy: zdjęta izolacja nie pojedzie ani do PSZOK-u, ani z gabarytami. Jak legalnie ją zdjąć i wywieźć, opisaliśmy przy demontażu wełny mineralnej.
Kiedy PSZOK to za mało
Granica przebiega dokładnie na limitach: 150 kg mebli to jedna kanapa z fotelem, 200 kg gruzu to kilka worków. Opróżniane mieszkanie, skuta łazienka czy piwnica po latach przekraczają je wielokrotnie. Bezpłatna droga zamienia się wtedy w kursy własnym autem rozłożone na kilka dni, z noszeniem na własnych plecach.
Od tego miejsca zaczyna się nasza robota: wywóz mebli i wywóz gruzu z załadunkiem i utylizacją. Przy większym zakresie robimy opróżnianie mieszkań: od pojedynczej szafy po całe lokum.
Częste pytania
- Co można oddać do PSZOK?
- Posegregowane odpady komunalne z gospodarstwa domowego: opakowania z papieru, szkła, metalu i tworzyw, odpady budowlane, elektronikę, lampy, akumulatory, przeterminowane leki, drewno i tekstylia. Obowiązują limity masy: meble i gabaryty do 150 kg, gruz i inne odpady budowlane do 200 kg, opony maksymalnie 4 sztuki. Każdy z tych limitów liczy się na jeden dzień.
- Czego nie przyjmuje PSZOK?
- Materiałów zawierających azbest, papy, styropianu budowlanego, wełny mineralnej, karp drzew i krzewów, paliw ani paneli fotowoltaicznych. Te odpady mają osobne tryby utylizacji. Azbestem zajmują się wyłącznie firmy z uprawnieniami, a wełną i papą firmy przyjmujące odpady budowlane niebezpieczne i przemysłowe.
- Gdzie wyrzucić ubrania w Warszawie?
- Czyste tekstylia przyjmuje każdy z pięciu warszawskich PSZOK-ów. To najprostsza legalna droga dla ubrań, których nikt już nie zechce. Rzeczy w dobrym stanie sensowniej oddać dalej: przez ogłoszenie, sąsiadów albo organizację przyjmującą używaną odzież. O oddawaniu rzeczy piszemy więcej w poradniku o starych meblach.
- Co, jeśli tego jest więcej niż limit PSZOK?
- Wtedy PSZOK przestaje być drogą: 150 kg mebli to jedna kanapa z fotelem, a nie zawartość mieszkania. Przy większych ilościach zostaje płatny wywóz z załadunkiem: przyjeżdżamy, znosimy, wywozimy i oddajemy do utylizacji. Ty pokazujesz, co ma zniknąć, resztę robimy my.