Gdzie wyrzucić puszki po farbie
Poradniki na ten temat piszą przeważnie producenci farb, więc kończą się na samej puszce. Po remoncie na korytarzu stoi jednak więcej: resztka farby, wiadro po gruncie, worek gruzu i stara szafka. Każde z tego jedzie gdzie indziej. Malard wywozi z Warszawy i okolic gruz i starą szafkę z tego korytarza; farba i tak musi jechać osobno.
O frakcji decyduje zawartość, a nie opakowanie
Puszka po farbie jest metalowa, więc ręka sama prowadzi ją do pojemnika z metalami i tworzywami. To jest właśnie ta pomyłka. Wykaz odpadów przyjmowanych przez warszawskie punkty selektywnego zbierania wymienia osobno opakowania zawierające pozostałości substancji niebezpiecznych, i tam kończy swoją drogę puszka po farbie.
Sprawdzian jest prosty i nie wymaga znajomości przepisów. Jeśli w środku cokolwiek zostało, opakowanie idzie tam, gdzie jego zawartość. Dlatego plastikowe wiadro po farbie jedzie tą samą drogą co blaszana puszka, choć jedno jest z tworzywa, a drugie z metalu.
Gruz i odpady budowlane
kontener albo PSZOK
Kawałki tynku, płytki, cegły, resztki płyt. Frakcja ciężka i obszerna, przy większym remoncie licząc w kursach, a nie w workach. Ma własny artykuł i własną drogę.
Opakowania po chemii
PSZOK
Puszki po farbie, plastikowe wiadra po farbie, opakowania po rozpuszczalnikach i po impregnatach. Miasto klasyfikuje je jako opakowania zawierające pozostałości substancji niebezpiecznych.
Resztki płynne
PSZOK, w szczelnym opakowaniu
Niewykorzystana farba, rozpuszczalnik, grunt, klej. Zostają po każdym remoncie, bo nikt nie kupuje idealnie tyle, ile zużyje. To one decydują o tym, gdzie pojedzie opakowanie.
Pierwszy z tych strumieni ma własny tekst. Co jest gruzem, co odpadem poremontowym i gdzie kończy jedno, a zaczyna drugie, rozkłada na części artykuł o gruzie po remoncie. Jeśli remont jest większy, o wielkości pojemnika mówi tekst o doborze kontenera.
Cztery rzeczy, których lepiej nie robić
Dwie pierwsze biorą się z pośpiechu pod koniec remontu, kiedy chce się już tylko posprzątać. Dwie kolejne kosztują dodatkowy kurs albo sprzątanie bagażnika.
Puszka do pojemnika z metalami
Odruch jest zrozumiały, bo puszka po farbie jest z blachy. O frakcji przesądza jednak zawartość opakowania. Warszawska wyszukiwarka odpadów kieruje puszkę po farbie do punktu selektywnego zbierania.
Wylanie farby do kanalizacji
Miasto ostrzega przed tym wprost. Sedes nie jest koszem na śmieci. Wylana farba zapycha kanalizację. Skutek zobaczysz u siebie w łazience albo u sąsiada piętro niżej.
Zostawienie puszek przy altance
Pięć puszek ustawionych obok pojemników nie jest oddanych do zbiórki. Odbiór zmieszanych ich nie zabierze, bo nie należą do tej frakcji. Zostają tam, dopóki ktoś ich nie zawiezie tam, gdzie powinny trafić.
Przewożenie otwartej puszki luzem
Punkt przyjmuje odpady wymagające opakowania w opakowaniach szczelnych i nieuszkodzonych. Puszka bez wieczka, wieziona w bagażniku na boku, kończy się plamą w aucie i kursem na próżno.
Co punkt przyjmie, a czego nie przyjmie
Warszawskie punkty selektywnego zbierania biorą od mieszkańców farby, rozpuszczalniki, kwasy, alkalia i detergenty w opakowaniach producenta, a obok nich opakowania po tych substancjach. Obowiązuje przy tym jeden warunek praktyczny. Odpady wymagające opakowania mają być w opakowaniach szczelnych i nieuszkodzonych, więc puszkę trzeba domknąć przed wyjazdem.
Jest też granica, o której łatwo zapomnieć przy remoncie prowadzonym przez ekipę. Punkty przyjmują odpady komunalne wytworzone przez mieszkańców w gospodarstwach domowych. Odpady z działalności gospodarczej mają własną drogę. Adresy, godziny i pozostałe zasady zbieramy w artykule o PSZOK-ach w Warszawie.
Jak to wygląda u nas
Jeśli po remoncie zostały trzy puszki i pół wiadra kleju, zawieziesz je sam szybciej, niż umówisz kogokolwiek. Mówimy to wprost, bo sam kurs po chemię nie ma sensu ani dla Ciebie, ani dla nas.
Sens pojawia się wtedy, gdy remont zostawił wszystkie trzy strumienie naraz. Wtedy jeden przyjazd zabiera gruz, chemię i stare meble, a sprzątanie po remoncie domyka to, czego nie widać na zdjęciach, czyli pył na każdej powierzchni. Sam wywóz gruzu zamawia się osobno, kiedy reszta została już uprzątnięta.
Częste pytania
- Czy puszki po farbie można wyrzucić do zmieszanych?
- Nie. Puszka z pozostałością farby jest opakowaniem zawierającym resztki substancji niebezpiecznych, a takie opakowania przyjmują punkty selektywnego zbierania odpadów. Warszawska wyszukiwarka odpadów kieruje puszkę po farbie do PSZOK-u i do punktu mobilnego, a nie do pojemnika przy klatce.
- Co zrobić z puszką po farbie?
- Zamknąć ją tak, żeby nic z niej nie wyciekło, i odwieźć do punktu selektywnego zbierania odpadów. Jeśli puszek z remontu zostało kilka, najprościej zebrać je razem z pozostałą chemią i zrobić jeden kurs zamiast czterech.
- Gdzie wyrzucić plastikowe wiadro po farbie?
- Tak samo jak puszkę. Warszawska wyszukiwarka odpadów wskazuje dla plastikowego wiadra po farbie punkt selektywnego zbierania, mimo że samo wiadro jest z tworzywa. Decyduje zawartość, nie materiał opakowania.
- Gdzie wyrzucić starą farbę?
- Do punktu selektywnego zbierania odpadów, w opakowaniu, z którego nic nie cieknie. Wykaz odpadów przyjmowanych przez warszawskie punkty wymienia farby obok rozpuszczalników, kwasów, alkaliów i detergentów. Nie wolno jej wylewać do kanalizacji ani do gruntu.
- Czy na złomie przyjmują puszki po farbie?
- To zależy od punktu skupu i jest jego decyzją, a nie regułą miejską. Puszka z resztką farby pozostaje opakowaniem po substancji niebezpiecznej, więc droga, która na pewno jest otwarta, prowadzi do punktu selektywnego zbierania odpadów.
- Jak szybko pozbyć się starej farby?
- Najszybciej wtedy, gdy nie robisz tego osobno. Chemię z remontu zbiera się razem i wiezie jednym kursem, a jeśli po remoncie schodzi też gruz i stare meble, to wszystko trzy strumienie naraz. Wtedy zwykle taniej wychodzi umówić jeden przyjazd niż rozwozić to samodzielnie po trzech miejscach.