Gdzie wyrzucić lustro
Pojemnik na szkło stoi przy klatce i wygląda na oczywisty adres. Przy lustrze jest to jednak zły adres, a przy szybie okiennej inny zły adres. Te trzy rodzaje szkła jadą w trzy różne strony. Malard wywozi meble i gabaryty z Warszawy i okolic.
Szkło, które nie jest szkłem w rozumieniu zbiórki
Zbiórka szkła wygląda na najprostszą ze wszystkich. Szkło do szkła i po sprawie. W praktyce ten pojemnik jest zbiórką opakowań, a nie zbiórką szkła jako materiału. Butelka i słoik mają przewidywalny skład, więc da się je przetopić na kolejne butelki i słoiki.
Lustro tej przewidywalności nie ma i miasto tłumaczy to jednym zdaniem: ma inny skład oraz inną temperaturę topnienia niż butelki czy słoiki. Dlatego warszawska wyszukiwarka odpadów kieruje je do pojemnika na odpady zmieszane. Szkło okienne idzie natomiast do punktu selektywnego zbierania.
Butelka i słoik
pojemnik na szkło
Szkło opakowaniowe i tylko ono. Po to stoi ten pojemnik i po to jest osobna zbiórka: butelki oraz słoiki mają przewidywalny skład, więc da się je przetopić na nowe opakowania.
Lustro
odpady zmieszane
Miasto kieruje lustro do pojemnika na zmieszane. Powodem jest inny skład i inna temperatura topnienia niż w butelkach czy słoikach, do czego dochodzi jeszcze warstwa odbijająca.
Szyba okienna
PSZOK
Szkło okienne ma własną drogę i jest nią punkt selektywnego zbierania odpadów. To jest ta różnica, która zaskakuje najbardziej: dwie tafle z jednego mieszkania jadą w dwie różne strony.
Adresy punktów, godziny i to, czego nie przyjmą, trzymamy w artykule o PSZOK-ach w Warszawie. Jeśli lustro schodzi razem z szafą, w której było zamontowane, przyda się też tekst o starych meblach.
Cztery rzeczy, których lepiej nie robić
Pierwsza dotyczy tego, dokąd lustro jedzie. Trzy kolejne dotyczą drogi na dół, bo przy szkle to ona jest częścią, na której najłatwiej o wypadek.
Lustro do pojemnika na szkło
Najczęstszy odruch i zarazem pomyłka. Do zbiórki szkła idzie wyłącznie szkło opakowaniowe. Lustro wrzucone do dzwonu nie zostanie przetopione razem z butelkami, bo topi się w innej temperaturze.
Rozbicie tafli, żeby się zmieściła
Tłuczenie lustra na kawałki nie zmienia tego, dokąd ono jedzie. Zamienia za to jeden przedmiot w setkę ostrych odłamków. Ktoś musi je potem pozbierać, wynieść i nie skaleczyć się po drodze.
Niesienie tafli płasko, na rękach
Duża tafla trzymana poziomo ugina się pod własnym ciężarem i pęka w połowie drogi. Szkło znosi się pionowo, wzdłuż krawędzi, i zawsze we dwoje, jeśli lustro jest wyższe od osoby, która je niesie.
Oparcie lustra o ścianę na później
Tafla oparta na klatce albo w piwnicy przewraca się przy pierwszym potrąceniu. Jeśli lustro ma poczekać na wywóz, lepiej położyć je płasko przy ścianie i przykryć, niż zostawić stojące.
Jak znieść taflę, żeby dojechała cała
Szkło pęka nie od uderzenia, tylko od zginania. Dlatego taflę niesie się pionowo, trzymając za krawędzie, a nie płasko przed sobą. Duże lustro wymaga dwóch osób i nie chodzi tu o ciężar. Jedna osoba nie utrzyma tafli prosto na całej długości.
Przed drogą warto okleić powierzchnię taśmą na krzyż albo owinąć ją tekturą. Nie chroni to przed pęknięciem, ale trzyma odłamki razem, jeśli już do niego dojdzie. To ta sama zasada, którą stosujemy przy przewożeniu szkła w meblach, i opisuje ją artykuł o zabezpieczaniu mebli.
Zanim wyrzucisz, sprawdź, czy ktoś tego nie chce
Lustro starzeje się inaczej niż meble. Szafa po dziesięciu latach jest zużyta, a lustro po dziesięciu latach jest zwykle takie samo jak na początku, o ile nikt go nie porysował i nie zamoczył krawędzi. Dlatego akurat przy lustrze warto zapytać, zanim się je znosi.
Zasada jest ta sama co przy meblach: ustal z odbiorcą, że na pewno je bierze, zanim tafla zjedzie na dół. Lustro zniesione pod klatkę i nieodebrane wraca na górę albo zostaje tam, gdzie nie powinno stać.
Jak to wygląda u nas
Jedno lustro z parteru zniesiesz sam i nie ma sensu, żebyśmy po nie jechali. Mówimy to wprost, tak samo jak przy materacu.
Wołają nas zwykle dwie sytuacje. Pierwsza to tafla, której nie da się wynieść w pojedynkę, najczęściej z szafy albo z łazienki, i wtedy pomagają tragarze. Druga to opróżnianie mieszkania, w którym lustro jest jedną z kilkunastu rzeczy do zabrania, a każda z nich jedzie potem gdzie indziej.
Częste pytania
- Jak pozbyć się starego lustra?
- Całe lustro miasto kieruje do pojemnika na odpady zmieszane, a nie do zbiórki szkła. Jeśli tafla jest duża albo oprawiona w ciężką ramę, dojdzie jeszcze kwestia zniesienia jej na dół. Wtedy zamawia się wywóz z wyniesieniem, zwykle razem z innymi rzeczami, które i tak schodzą.
- Co zrobić z niepotrzebnym lustrem?
- Jeśli jest całe i bez rys, najpierw spróbuj oddać je dalej. Lustro w dobrym stanie znajduje odbiorcę szybciej niż większość mebli, bo nie zużywa się z użytkowania. Dopiero gdy nikt go nie chce, zostaje droga odpadowa.
- Co zrobić, gdy się zbije lustro?
- Zebrać odłamki tak, żeby nikt się nie skaleczył, i zawinąć je przed wyrzuceniem. Kartonowe pudło albo gruby papier wystarczą, worek sam w sobie nie. Frakcja się przy tym nie zmienia: rozbite lustro dalej idzie do zmieszanych.
- Do jakiego pojemnika rozbita szyba?
- Rozbita szyba nie należy do zbiórki szkła, bo nie jest opakowaniem. Warszawska wyszukiwarka odpadów kieruje szkło okienne do punktu selektywnego zbierania odpadów. Odłamki trzeba zabezpieczyć na czas transportu.
- Czy pszok przyjmuje szyby okienne?
- Tak. Szkło okienne jest wprost wskazane jako odpad oddawany do PSZOK-u. Punkty przyjmują odpady wytworzone przez mieszkańców w gospodarstwach domowych, a transport jest po Twojej stronie. Adresy i godziny zbieramy w osobnym artykule o PSZOK-ach.
- Co zrobić ze starymi szybami?
- Szyby po wymianie okien odwozi się do punktu selektywnego zbierania. Jeśli wymiana szła razem z remontem, pamiętaj, że szyba nie jest gruzem i nie wrzuca się jej do kontenera z tynkiem czy płytkami. To osobna frakcja, osobny kurs i osobne miejsce.