Przeprowadzka bez windy — co się wtedy zmienia
Brak windy jest jednym z tych czynników, które zmieniają przeprowadzkę bardziej niż liczba rzeczy. Nie dlatego, że coś jest droższe z zasady — dlatego, że każdy przedmiot pokonuje tę samą drogę w rękach, a nie w kabinie.
Mierzy się klatkę, nie mebel
Prawie każdy zaczyna od zmierzenia szafy. To naturalne i prawie nic nie daje, bo o tym, czy szafa zejdzie, decyduje zakręt na półpiętrze, a nie sama szafa. Ten sam mebel schodzi bez problemu w budynku z prostym biegiem schodów i blokuje się w kamienicy z ciasnym zakrętem.
Sześć rzeczy, które warto sprawdzić, zanim ktokolwiek cokolwiek podniesie:
- Zakręt na półpiętrze
- Najczęstszy powód, dla którego mebel nie schodzi. Na prostym biegu zmieści się prawie wszystko; problem zaczyna się tam, gdzie trzeba obrócić rzecz w dwóch płaszczyznach naraz.
- Szerokość biegu i poręcz
- Poręcz zabiera część światła schodów i zwykle nie da się jej zdemontować. To ona, a nie sama szerokość klatki, wyznacza realną przestrzeń.
- Wysokość pod stropem na zakręcie
- Nad półpiętrem strop bywa niżej niż nad biegiem. Wysoką rzecz stawia się tam na sztorc — i właśnie tam brakuje wysokości.
- Szerokość drzwi wejściowych i framug
- Drzwi do mieszkania, drzwi na klatkę i brama. Wystarczy, że jedno z trojga jest węższe od reszty, żeby wyznaczyło całą trasę.
- Co stoi na klatce
- Wózki, rowery, doniczki i szafki sąsiadów. To da się uprzątnąć przed przyjazdem i jest to jedna z niewielu rzeczy na tej liście, na które masz wpływ.
- Droga od auta do klatki
- Brak windy to jedno, ale liczy się cały dystans z rzeczami w rękach — także ten po podwórku, przez bramę i po nierównym chodniku.
Dlaczego bez windy wychodzi drożej
Nie doliczamy dopłaty za brak windy — takiej pozycji u nas nie ma. Rozliczamy się za godzinę pracy, bez minimalnej liczby godzin, a czas liczymy od przyjazdu ekipy pod adres. Reszta wynika sama: każda rzecz niesiona po schodach zajmuje więcej czasu niż ta sama rzecz wjeżdżająca windą, a przeprowadzka to kilkadziesiąt takich kursów, nie jeden.
Dlatego piętro i brak windy to zwykle największa pojedyncza różnica w czasie pracy — większa niż to, czy masz o dziesięć kartonów więcej. I dlatego obie te rzeczy trzeba powiedzieć przy wycenie, i to dla obu adresów naraz. Co jeszcze wpływa na końcową kwotę, rozpisaliśmy w cenniku.
Jest też druga strona tego rachunku: skoro płaci się za czas, to wszystko, co skraca kursy, realnie zmniejsza kwotę. Uprzątnięta klatka, otwarta brama, auto podjechane bliżej i rzeczy spakowane, zanim ekipa przyjedzie — to nie są uprzejmości, tylko krótsza praca.
Schodami, w rękach
Trzy kadry z naszych zleceń. Podpisy mówią wyłącznie to, co widać.

Stelaż niesiony nad głową — na zakręcie to jedyne wolne miejsce. 
Ta szafa jechała rozkręcona i została skręcona na miejscu. 
Owinięty mebel trafia do ładowni po zniesieniu.
Co zwykle nie schodzi w całości
Nie znaczy to, że nie zejdzie — znaczy, że prawie zawsze szybciej jest rozkręcić niż walczyć.
- Wysoka szafa
- Najczęstszy przypadek. W pokoju stoi pionowo, w klatce trzeba ją położyć — a wtedy jej długość spotyka się z zakrętem. Rozkręcona przechodzi prawie zawsze.
- Narożnik i duża kanapa
- Nogi zwykle się odkręca i to bywa wystarczające. Przy narożnikach modułowych rozdziela się moduły; przy kanapie w jednym kawałku decyduje zakręt.
- Łóżko z pojemnikiem
- Rama z pojemnikiem jest duża i sztywna. Zdejmuje się materac, rozkręca stelaż — inaczej blokuje się na pierwszym półpiętrze.
- Duża lodówka i pralka
- Nie tyle nie przechodzą, ile są ciężkie i nie mają się za co złapać. To jest praca dla kilku par rąk, a nie kwestia wymiarów.
- Blaty, lustra i szklane fronty
- Przechodzą, ale są najbardziej narażone: sztywne, kruche i niosone na kant przy ścianie. Zabezpiecza się je osobno, jeszcze w mieszkaniu.
- Pianino
- Osobna sprawa i osobna strona. Bez windy jest to praca sprzętowo-organizacyjna, a nie „więcej ludzi”.
Rozkręcanie i skręcanie mebli jest u nas osobną pozycją i można ją zamówić razem z przeprowadzką. O tym, jak zabezpieczyć to, co już rozkręcone, pisaliśmy osobno: jak zabezpieczyć meble do przeprowadzki.
Klatka schodowa też się obija
W wąskiej klatce najczęściej obrywa nie mebel, tylko budynek: framugi, narożniki ścian na zakrętach i poręcze. Mebel przechodzi tam obrócony, więc mija te miejsca krawędzią, a nie płaską stroną. Do noszenia używamy folii, koców transportowych i pasów, ale część ochrony leży po stronie mieszkania — zwłaszcza w budynku, w którym za stan klatki odpowiada wspólnota.
Warto też sprawdzić wcześniej dwie rzeczy administracyjne: czy większą przeprowadzkę trzeba zgłosić i czy klatka nie jest akurat po remoncie, bo wtedy zasady bywają ostrzejsze. To zajmuje jeden telefon, a potrafi rozstrzygnąć, czy w ogóle da się wejść tego dnia.
A jeśli potrzebujesz tylko rąk
Brak windy najczęściej zgłaszają nam ludzie, którzy nie mają przeprowadzki: kurier zostawił meble pod klatką, kupiona pralka stoi na parterze, wersalka przyjechała i nie ma jej kto wnieść. To jest osobne zlecenie — sama ekipa do noszenia, bez auta i bez przeprowadzki.
Jeśli natomiast masz do przewiezienia całe mieszkanie, wniesienie jest częścią przeprowadzki mieszkania i nie zamawia się go osobno.
Częste pytania
- Czy przeprowadzka bez windy kosztuje więcej?
- Zwykle tak, ale nie dlatego, że doliczamy dopłatę za brak windy — bo jej nie ma. Rozliczamy się za godzinę pracy, bez minimalnej liczby godzin, a każda rzecz niesiona po schodach zajmuje po prostu więcej czasu niż ta sama rzecz wjeżdżająca windą. Różnica rośnie z każdą kondygnacją i z liczbą kursów.
- Co zmierzyć przed przeprowadzką bez windy?
- Klatkę, nie mebel. Najważniejszy jest zakręt na półpiętrze, potem szerokość biegu razem z poręczą, wysokość pod stropem na zakręcie oraz szerokość drzwi wejściowych i framug. Warto też sprawdzić, co stoi na klatce i jak daleko jest od auta do drzwi — to jedyne rzeczy z tej listy, na które masz wpływ.
- Czy trzeba rozkręcać meble, gdy nie ma windy?
- Część tak i zwykle jest to szybsze niż próba zniesienia w całości. Najczęściej dotyczy to wysokiej szafy, łóżka z pojemnikiem i narożnika. Rozkręcanie i skręcanie mebli to u nas osobna pozycja, którą można zamówić razem z przeprowadzką — powiedz o tym przy wycenie, bo zmienia i czas pracy, i to, ilu ludzi ma sens.
- Na które piętro jeszcze wniesiecie?
- Nie mamy sztywnej granicy pięter — mamy pytania. Powiedz, co ma być przeniesione, na które piętro i jak wygląda klatka, a odpowiemy konkretnie, zamiast podawać liczbę, która i tak nic nie znaczy bez tych trzech informacji.
- Mam tylko jedną rzecz do wniesienia. Przyjedziecie?
- Tak. Samo wniesienie albo zniesienie jest u nas osobnym zleceniem i nie musi mieć nic wspólnego z przeprowadzką — także wtedy, gdy rzecz przywiózł ktoś inny i zostawił ją pod klatką.
- Czy ściany i poręcze da się jakoś ochronić?
- Tak i warto, bo w wąskiej klatce to one dostają najczęściej. Do noszenia używamy folii, koców transportowych i pasów, a najbardziej narażone są framugi i narożniki ścian na zakrętach — czyli dokładnie te miejsca, obok których mebel przechodzi obrócony.